piątek, 12 kwietnia 2013

wyniki konkursu

Uwaga uwaga! <wrzeszczy do megafonu> Najwyższa pora na wyniki konkursu!

Na początek chciałabym podkreślić, że każdy komentarz, każda wypowiedź była absolutnie wspaniała. Nie odpisałam na żaden, żeby nikogo nie faworyzować już na wstępie, ale wierzcie mi, że z każdym kolejnym wpisem wahałam się z tym postanowieniem. Daliście mi więcej energii i motywacji do pracy, niż poczułam kiedykolwiek wcześniej <3 Za to bardzo wam dziękuję.

Tym bardziej zrozumiecie więc, jaki problem miałam z podjęciem decyzji. Taki, że jeszcze dwa dni temu rozważałam przyznanie trzech miejsc losowych :D W końcu postanowiłam poprosić o pomoc bezstronną osobę, która nie zna waszych tożsamości - czytała tylko komentarze. Po wzajemnej konsultacji tak prezentuje się nasze podium:



Pierwsze miejsce - An.Morpho - za wykazanie się dużą znajomością bloga i niezwykły entuzjazm, który potrafi ubrać w słowa :)

Drugie miejsce - Fobmróweczka - za poetycki i sugestywny opis prawdziwego mężczyzny :) Jurorów urzekła zwłaszcza złocisto-srebrzysta poświata.

Miejsce losowe - bąbelkowy świat :) Poniżej dowód (numerki były przyznawane według kolejności w komentarzach, po pominięciu wcześniejszych laureatów).

Bardzo dziękuję wam wszystkim za udział! Myślę, że to na pewno nie mój ostatni konkurs. Następnym razem muszę jednak wymyślić łatwiejsze zadanie, żebym nie łamała sobie tak głowy nad wyborem zwycięzców :P

Zwycięzców proszę o kontakt na maila! :)

10 komentarzy:

  1. Ale się cieszę..:)) W takim razie będę miała dodatkową lekturę na przyszły miesiąc. Tylko nie wiem kiedy na nią szczypty czasu znajdę. Może uda się gdzieś między konserwacją sprzętu jeździeckiego a pomocą w hipoterapii. DZIĘKUJĘ!!
    p.s. a wspominaną przeze mnie wcześniej "Jaśniejszą od gwiazd" ("Bright star"). Cały film zaczyna się pięknymi ujęciami szycia nowego stroju. Film opowiada o pierwszej miłości angielskiego poety Jana Keats'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak! Oglądałam i uwielbiam, jak zresztą chyba każdy film Campion <3 Właśnie strasznie korciło mnie, żeby odpowiedzieć na tamten komentarz, ale - zasada to zasada :P Powiedz mi tylko, gdzie w tym filmie był twój nick? Bo kompletnie tego szczegółu nie pamiętam :D

      Usuń
    2. aaa to taki szczególiik:) morpho to nazwa tego błekitnego motyla z mieniącymi się skrzydłami...było kilka scen z nimi(choć niemozliwym jest by te motyle akurat po Anglii latały...one lubią znacznie cieplejsze klimaty.. Warto więcej poczytać o skrzydłąch i kolorze tych motyle. To naprawdę świetnie zaprojektowane przepiękne strworzenia:)

      Usuń
    3. Ojeej, no pewnie, że pamiętam motyle :) Sprytne :D Aha, i korzystając z okazji, prześlij mi proszę swój adres na maila, żebym mogła wysłać nagrodę ;) jan.rosomak@gmail.com

      Usuń
    4. ooo.. własnie utkałam komentarz z pytaniem o adres. dobrze, wysle zaraz. niżej, niżej cosik napisałam.

      Usuń
  2. ooo, pierwszy w życiu konkurs który wygrałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być ten pierwszy raz :D Teraz już będzie z górki :P

      Usuń
  3. Adres jak mam przekazać? Wyślesz mi meila..? nie wiele wiem jeszcze o blogowych metodach, więc poproszę o wskazówki. Pozdrawiam.
    P.S. A wracając do tematu inspirujących filmów...przenosząc się o 100lat później od akcji "Bright star" do lat pierwszej wojny światowej- jestem zauroczona i zafascynowana strojami w filmie "Birdsong". Sam film-romansidło,choć podoba mi się ukazanie oblicza wojny od strony tego pokolenia na którego młodość przypadła wojna- bezlitosna i gorzka. Film łzy mi wycisnął. Jak każdy ma swoich zwolenników i przeciwników. Ale stroje- te są przepiękne!!! A teraz wpadła mi taka małą myśl do głowy..gdyby brakło ci pomysłów na post- możesz pisać o filmach z inspirującymi strojami(jak np o przerabianej już przez Ciebie JAne Eyre). Takie posty mają moje poparcie bo sama często szukam ciekawych kostiumowych filmów wartych obejrzenia- a że czasu mam niewiele, to nie chce oglądać pierwszych lepszych, szukam tych naprawdę pięknych. Pare dni temu nie pamiętam nawet jak trafiłam na interesującego bloga o takiej kostiumowo-filmowej tematyce http://filmykostiumowe.blogspot.com/2011/02/edwardianism-filmy-z-tego-okresu.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze wzruszają mnie perypetie tego pokolenia, no i kocham Eddie'go Redmayne'a, więc Birdsong absolutnie muszę zobaczyć, o czym pisałam chyba chwilkę wczesniej, kiedy wspomniałaś o tym filmie po raz pierwszy pod którymś postem.

      Ale twój pomysł bardzo mi się podoba, obawiam się tylko, że nie wyszedł by z tego jeden post, ale cała seria, bo na kostiumy w filmach jestem bardzo "czuła". Często to one własnie, podobnie jak muzyka, sprawiają, że film mi się podoba nawet jeśli w innych aspektach zawiódł.

      A tego bloga poleciła mi jakis czas temu moja siostra. Wchodzę na niego czasem, ale irytuje mnie brak możliwości pisania komentarzy :/

      Usuń