piątek, 25 kwietnia 2014

co tam u mnie / some random news

Pewnie już zdążyliście zauważyć, że ostatnio blog nie jest aktualizowany zbyt regularnie. Ponieważ jednak sama nie lubię, kiedy czytane przeze mnie blogi zamierają na dłuższy czas, postanowiłam sklecić jakiś post.

Co się u mnie wyprawia? Od czasu wyjścia do Teatru na blogu nie pojawiło się nic nowego. Było to spowodowane a) wielkanocnym nastrojem i sprzątaniem, b) lenistwem, c) brakiem funduszy i d) lenistwem. Zaraz, czy ja się powtarzam?

Nie wymieniłam jednak głównej przyczyny mojego nieróbstwa, to jest faktu, że najzwyczajniej w świecie nie wiedziałam, za co się właściwie zabrać. Moja życiowa misja - zdążenie z tiurniurą na czas - została już wypełniona i trzeba było wymyślić coś nowego. Na horyzoncie nie pojawiały się jednak żadne nowe spotkania, a jeśli już, to za kilka miesięcy (czyt. wyjazd do Ojcowa), więc czemu miałabym przerywać mój całkiem przyjemny urlop? 

Ale teraz znów wzięłam się do pracy. Do końca roku akademicko-szkolnego mam zamiar uszyć nową robe a l'anglaise, suknię balową na krynolinie i panier (pocket hoops). Jak pójdzie - zobaczymy. Na razie zamiast szyć halkę piszę posta, więc nie wiem, czy z moją motywacją jest  dobrze. Zwłaszcza, że mam jakieś 10380 filmów do obejrzenia na zajęcia i tyle samo seriali. Ale cóż. Będę się starać. Na zakończenie bonus dla tych, którzy jeszcze nie widzieli mojego filmu na konkurs. Ponieważ jest już po wszystkim, mogę pokazać wam go bez żadnej spiny i błagania o głosy - i chyba wolę święty spokój, niż nierówną i dziką walkę o wygraną.


Yup, I'm not a very active blogger recently. It's because of various factors, such as lack of money, lack of ideas, and - last but no least - lack of energy in general. But what really annoys me is when my favorite blogs are frozen (NO. NO 'LET IT GO' KIND OF FROZEN.). That's why I decided to write this minimalistic post to let you know I'm alive and working on a new dress! Also, I've got interesting plans for the nearest future. First of all, hopefully in few weeks I'm finally going to start working on this dress! I would also like to get those pocket hoops done, but still looking for the right boning. Oh, and below is the short film I've been working on recently, unfortunately it's in Polish. Anyway, stay tuned, my new robe a l'anglaise is coming!



10 komentarzy:

  1. Haha, ten filmik jest genialny! :) Gratuluję błyskotliwego pomysłu! Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmik ogółem świetny, ale i tak końcówka najlepsza! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twój film :) Czy to ten konkurs, w którym dostaje się 1 rekwizyt i ma się 24 godz na nakręcenie filmu? :)
    Z motywacją u mnie podobnie + nie mam materiałów, a w sh posucha :|

    OdpowiedzUsuń
  4. Filmik jest genialny:D
    Ja niby szyję (się ukradło mamie materiał na zasłony to mam z czego;)) ale to zdecydowanie nie to co powinnam robić. Ale z drugiej strony przecież sesja jest jeszcze taaaak dalekoo...

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie mogę doczekać się Twoich nowych sukien! Najbardziej chyba tej sukni balowej na krynolinie - czy słusznie mi się wydaje, że to będzie to cudo? http://upyourpic.org/images/201312/f2bchmxp63.jpg A film jest wspaniały, uwielbiam ten klimat, i muzykę. No i to zakończenie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie zrobiony filmik, można się wczuć :D Chociaż rozbawił mnie ten ogromny napis "NIE" :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny filmik, wzruszył mnie! :D A sukni balowej to nie mogę się doczekać, bardzo mnie ciekawi :) Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham twój filmik! Nie wiedziałam jaki ma być temat i końcówka mnie zabiła :D Do tej pory się chichram - GENIALNE!

    OdpowiedzUsuń
  9. Również stwierdzam, że filmik genialny. :D A ten Ojców bardzo kusi, bardzo bym chciała wreszcie pojawić się na zlocie.

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny filmik :)
    nie mogę się doczekać nowych sukienek
    Może wspólna obserwacja? Ja już i teraz czekam na Ciebie :D

    http://photo-andyou.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń