piątek, 1 stycznia 2016

absolutnie zwyczajne kartki noworoczne z przełomu wieków

Zamiast składania życzeń na fejsie i smsem, nasi przodkowie wysyłali sobie noworoczne kartki. Wysyłali? Nie, to chyba niezbyt odpowiednie słowo. Słali masami, mieli absolutnego bzika na punkcie kartek, i wierzcie mi - śmieszyły ich zupełnie inne rzeczy, niż nas. Może dlatego przeglądając zachowane egzemplarze współcześni wyglądają mniej więcej tak:


Nie wierzycie? Przekonajcie się sami.

Przez sporą część kartek przewija się motyw amorków. Od razu podkreślmy, że mimo swego boskiego pierwiastka, to wciąż nieletni. Nie niepokoi jeszcze ich obecność w pobliżu kilkumetrowej butelki szampana...


Aż do momentu, kiedy zaczyna się popijawa...


By skończyć się tak, jak zazwyczaj kończą się tego rodzaju procedery. Szok i niedowierzanie!


To tylko jeden z przykładów promocji spożywania alkoholu przez dzieci. Poniżej naprawdę gruba dziecięca impreza:


Te słodziaki wyglądają dość niewinnie, ale wszyscy wiemy, że ta butla nie trafi na stół rodziców:


Od razu zaznaczę, że szampan nie zachowuje się wcale lepiej. Tak, właśnie szampan. Nie dość, że w sylwestrowym szale dopuszcza się kanibalizmu (pijąc - przygotujcie się na mindblow - SZAMPANA)...


To wkrótce potem w ruch idą wystające z butelek rączki:


Popularny nurt w kartkach przełomu XIX i XX wieku stanowiły też przedstawienia zwierząt. Zacznę niewinnie, od trójki demonicznych kotów biesiadujących nad morzem krewetek:


Chrabąszcz jelonek z jemiołą też nie powinien nikogo zaskoczyć, bywa i tak:


A to, to w końcu tylko żaby ze szlugami grające w kręgle-grzyby, nie ma w tym absolutnie nic niepokojącego...


Tak samo jak w muzykalnej bandzie derp-kotów:

HERP
DERP

...i pijanych jamnikach.


Czasem zwierzętami zajmują się dzieci, ujeżdżając stado nietoperzy...


...bernardyna...


...strzelając z armaty świnią (normalka)...


...a tutaj to w sumie sama nie wiem, co się dzieje, bo tak naprawdę wystarczyłoby psiaka zdjąć z poduszki. 

Zawsze można też życzyć komuś bandy niebieskich ptaków śledzących człowieka przez cały przyszły rok...


...i tego, aby był równie szczęśliwy, co te dzieciaki szykujące obiad z muchomora...



... lub przesłać życzenia od nawalonego JAK ŚWINIA krasnala.


Ach, no tak. Mamy jeszcze popularny motyw podróży:

Biba była tak gruba, że kiedy się obudzili, byli już w okolicy Saturna

na moje oko, to ten samolot musiałby latać tyłem, ale CO JA TAM WIEM O ŻYCIU

... oraz wątek angeliczny.

- aniele prosimy trochę hajsu z twojej trąby
- ok ale przytrzymam ręką żeby grubsze nie wyleciały

they see me spillin', they takin'

Myślę, że przy takiej różnorodności propozycji, nie będziecie już mieli problemu z noworocznymi życzeniami. 

A korzystając z okazji, wszystkiego najlepszego i wielu zaskakujących inspiracji na ten rok!

10 komentarzy:

  1. Dopiero 1 stycznia, a Ty już napisałaś wpis roku :D A podobno to my jesteśmy tacy szaleni i bezpruderyjni, i śmiejemy się z głupich rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie chrabąszcz z jemiołą zwyciężył xD Po tym już chyba nic mnie nie zaskoczy xD

    (choć pamiętam, że w Domu Uphagena w Gdańsku na drzwiach prowadzących do jednej z komnat wymalowano sobie ogromną wesz w girlandzie kwiatów --> to są osiemnastowieczni, tego nie ogarniesz xD )

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dokładnie, z każdą kolejną kartką pytałam sama siebie "CO ONI U LICHA BRALI" :P

      Usuń
  4. A ja myślałam, że tylko ludzi XXI wieku ponosi wena przy tworzeniu memów. Ale jak widać, niektórzy muszą mieć to w krwi po przodkach :P

    OdpowiedzUsuń
  5. I ten niezręczny moment, w którym dochodzisz do wniosku, że grupa rysunkowych jamników miała bardziej szalonego sylwestra od ciebie... O_o

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem te kartki są obłędne i chętnie bym takie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szampan pijący szampana, bezbłędne. Choć moje serce i tak podbiły żaby!

    OdpowiedzUsuń