czwartek, 11 lutego 2016

slytherinowa sukienka z lat 20. / slytherin 1920s party dress

Kiedy parę tygodni temu kończył się bal szkocki, myślałam, że to jednocześnie dla mnie koniec sezonu balowego (śmiejcie się, śmiejcie, ale faktycznie tak to wygląda - wszystkie bale są w tym samym czasie, a przez resztę roku nie dzieje się prawie nic). Na szczęście pojawiła się okazja jeszcze jednego wyjścia, a ja postanowiłam ją wykorzystać i uszyć moją pierwszą (to znaczy, pierwszą szytą na mnie) sukienkę w stylu lat 1920. 

Z tą dekadą jest taki problem, że trzeba do jej stylistyki podchodzić bardzo biblijnie - czyli tak-tak, nie-nie. Albo kupujemy całą sylwetkę, albo będziemy wyglądać nieautentycznie. Albo jasno określamy sobie od początku, że szyjemy elegancką suknię wieczorową, albo idziemy na całość w kierunku flapper girl. Długo się zastanawiałam, co mnie bardziej pociąga, ale doszłam do wniosku, że tematyka imprezy kojarzy się bardziej z flapperkami, więc postanowiłam wziąć na warsztat trochę bardziej stereotypową stylizację z tych lat, czyli to, co najczęściej stanowi inspirację dla ludzi szykujących się na gatsby'owe party - opaska na głowie, cekiny, obcasiki.

After the Scottish Ball, which took place a few weeks ago, I thought the ball season was over for me. Luckily I managed to party once more, this one in a 1920s style. I took the opportunity to sew my first 1920s dress (I've sewn one before for my sister). 

1920s are quite problematic. It's very easy to over-do them, especially when it comes to party styles. They've been terribly stereotyped, thanks (or not) to the Fitzgerald novel, the newest "Great Gatsby" movie, Woody Allen films and modern cinematography in general. I had to decide whether I want a realistic party dress, that is - an elegant, haute couture-ish one, or to go full flapper. Guess what I chose!

Żeby nie wyglądać jak totalny farb, wybrałam cekinowy materiał z wzorem w łuskę, który skojarzył mi się z paroma oryginalnymi sukienkami z tamtych lat. W łuskę - trochę większą - wycięta też jest spódnica. Na opaskę zdecydowałam się bardziej z tego względu, że nie chce mi się robić włosów. O tak. Właśnie dlatego.

A dlaczego slytherinowa? Po pierwsze ze względu na kolor halki, która przebija spod spodu (wtf, to się w ogóle tak pisze?), i butów, zakupionych w lumpie za całe siedem złotych. A po drugie dlatego, że jestem w Slytherinie <3 Uwaga - mam też na sobie pas i pończochy, z którymi absolutnie nie umiem się obchodzić i które niemiłosiernie pozaciągałam jakieś półtora roku temu. Od tego czasu leżały odłogiem.


Ok, ok, I'll tell you. I went for flapper. To avoid looking farbish I chose a scalloped sequined fabric that seemed at least slightly historical to me, and cut the skirt in the scallop shapes as well. The headband is more practical than esthetical - it hides my miserable hair. 

You're probably still wondering why it's called a Slytherin dress- that's thanks to the colour of the green petticoat underneath. And basically cause that's my house <3 Also - note I'm wearing nylon stockings! Ha! Unfortunately they're badly damaged, but who can tell.





Wczuwam się...

Oj wczuwam się bardzo!

Nie mam pojęcia, dlaczego moje łopatki na zdjęciach wyglądają zawsze jak kurze skrzydełka,
ale jakoś trzeba pokazać sukienkę od tyłu, więc przeboleję.

GO SLYTHERIN!


6 komentarzy:

  1. Ten makijaż niesamowicie Ci pasuje *_* Chodź tak na co dzień! :D
    No i świetne połączenie kolorów i faktur: łuska + zielony bardzo do siebie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urzekły mnie zielone pantofelki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest bosko! Zwłaszcza, że kogel mogel początku wieków to moja ulubiona część historii! No i zieleń (MajLowe).

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie Ci w tej epoce! (Jak w chyba każdej zresztą :P) A oprócz zieleni łuski też mi się kojarzą ze slytherinem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądasz super, styl flapperki jest dla ciebie wymarzony. Masz figurę, którą Coco Chanel wielbiła. Sukienka jest prześliczna, ale ważne pytanie: czy Draco zaprosił cię do tańca? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sltherinowa sukienka to marzenie ^^

    OdpowiedzUsuń