sobota, 6 lutego 2016

nadrabiamy zaległości - suknia z lat 1830. / catching up - 1830s dress

Jest w mojej przepastnej garderobie parę sukienek, które, uszyte na jedno wydarzenie, zostały szybko zapomniane i przepadły na dobre. Te ciuszki będę wam prezentować w ramach cyklu "Nadrabiamy zaległości". Dziś odsłona pierwsza - suknia sprzed półtora (!!!!11) roku, uszyta na zeszłoroczny warszawski Bal Listopadowy. Dlaczego do tej pory jej nie widzieliście? Ano dlatego, że fotograf, któremu wtedy najwięcej pozowałam ze skrytą nadzieją na fajne fotki, obraził się i przepadł, zostawiając mnie z paroma słabymi ujęciami z cyfrowej "pykawki". Od tamtego czasu do lat 1830 jakoś mnie nie ciągnęło, dlatego suknia leżała nieużywana. Chciałabym napisać, że teraz zyska teraz nowe życie, ale prawda jest taka, że po uwiecznieniu znowu trafiła do garderoby i przezimuje tam zapewne conajmniej kolejne półtora roku.

There are some historical dresses in my closet that you've never seen - they were sewn for a particular event and quickly forgotten. I'd like to show these things to you, gradually, one by one. Here's the first one to begin with. It's and 1830s dress made for a historical ball which took place almost 1,5 year ago. It was photographed lavishly there but apparently the photographer got pissed of and the pictures never got published. Since then I never felt like wearing it, until now, when I decided to bring all the unused dresses together and document their fading greatness before they fall apart (well, not precisely, but you get the point).

Suknię uszyłam z poli-satyny odwróconej na lewą stronę. To chyba najpodlejszy materiał, z jakiego kiedykolwiek szyłam - NO REGRETS. Właśnie dlatego wybrałam taki tani poliester, żeby nie wykosztować się za bardzo na dekadę, która mnie w ogóle nie interesuje. Całość przyozdobiłam koronką z odzysku (naprawdę, nie chcecie wiedzieć, do czego była przyszyta wcześniej - zdradzę tylko, że miało to coś wspólnego z karnawałem i dziecięcym ubrankiem w rozmiarze 120cm).

The dress is full-polyester. It's probably the worst fabric I've ever used for sewing, but I did it deliberately - I didn't feel like wasting any other kind of fabric on sewing the decade I'm not a huge fan of. It's decorated with some lace and I'm pretty sure you don't wanna know what it was sewn onto before (it had something to do with child costumes).

Jeśli zastanawia was dziwne tło, to powiem tak szczerze, że mnie też. Co mi odwaliło, żeby całkiem używalną białą ścianę przysłaniać drapowanym, niewyprasowanym, różowym paskudztwem - nie wiem, zwłaszcza że przy przeróbce można się popłakać. Fun fact - tło powstało tak naprawdę do zdjęć sukienki z lat 20., którą zobaczycie już niedługo.

If you wonder what the heck is this pink background doing here, don't worry, I am too. For some reason I thought this would be a good idea. Boy was I wrong. Fun fact - the background was actually created for a different photoshoot, documenting my new 1920s dress you're about to see soon.










13 komentarzy:

  1. Lata 30-te bez loczków to naprawdę fajna sprawa! Aż zrobiłaś mi na nie ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D myślę, że taka minimalistyczną fryzura mimo wszystko w tych czasach by nie przeszła :P

      Usuń
  2. Najładniejsza koronka listopadowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! I ogólnie, bardzo lubię tę sukienkę :) 30. ale nie przesadzone, i ładny kolor :)

      Usuń
  3. Fenomenalnie Ci to wyszło. :)
    Z miłą chęcią obserwuję i zapraszam do mnie!
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądasz może ekranizację BBC "Wojny i pokoju"? Jeśli tak, to co sądzisz o kostiumach z tego serialu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądam, ale wystarczyło mi parę screenów, żeby stwierdzić, że są absolutnie koszmarne :D

      Usuń
    2. Sam serial bardzo mi się podoba, ale nawet ja widzę, że niektóre kostiumy to na pewno nie są z tej epoki, co trzeba...

      Usuń
  5. ciekawy pomysł na ostatki;)
    www.mrs-caroline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie myślałaś o założeniu aska albo czegoś podobnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za Askiem, wydaje mi się jakiś taki ekshibicjonistyczny :P Ale chętnie odpowiem na pytania na mailu!

      Usuń
  7. Suknia świetnie na tobie leży, a to przecież najważniejsze.
    Tło zawsze możesz wyprasować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Wiadomo, to nie miały być jakieś super pro zdjęcia, tylko fotki poglądowe ;)

      Usuń