środa, 24 kwietnia 2013

soundtracki z filmów kostiumowych

Od dawna chodził za mną pomysł podzielenia się z wami moimi ukochanymi ścieżkami filmowymi. A żeby jakoś to jeszcze wiązało się z tematyką bloga, postanowiłam ograniczyć się do filmów kostiumowych. Wybór nie był trudny, bo dziwnym trafem tak się złożyło, że większość moich najukochańszych soundtracków napisano właśnie do takich filmów. Reszta to "naciągane" filmy kostiumowe, w których jednak kostiumy się pojawiają ;)

Nie wiem, czy poniższa muzyka dzieli się na jakieś konkretne miejsca czy pozycje. Po prostu wrzucę po kolei te propozycje, które przychodzą mi do głowy.


Jane Eyre (ALEŻ zaskoczenie...)

Jestem bardzo wrażliwa na muzykę w filmie, ale to, co zrobił tu Dario Marianelli, to już przegięcie. Po usłyszeniu jednej znajomej nuty z tego filmu zamieram, cokolwiek robię, i zamieniam się w słuch, przenosząc na wietrzne wrzosowiska... I nie ruszam się, dopóki utwór się nie skończy. (Dlatego często mam problem z odwiedzaniem bloga Porcelany :D) Nic nie wywołuje we mnie aż takiej emocjonalnej reakcji, no może poza muzyką Florence, ale to zupełnie inny rodzaj emocji.




Fortepian

Muzyka z tego filmu była moim pierwszym z nim zetknięciem. Najpierw usłyszałam poniższy utwór, potem odnalazłam pozostałe, obejrzałam parę scen na YouTubie, i stwierdziłam, że absolutnie, absolutnie muszę go zobaczyć. Bałam się jednak rozczarowania, więc odkładałam to w nieskończoność, aż wreszcie pewnego dnia obudziłam się z myślą: "Dzisiaj obejrzę Fortepian!" Rozczarowanie? Odrobinkę, ale mój stosunek do tej muzyki nie zmienił się ani trochę - nadal absolutnie czaruje.




Coco Chanel

Sam film widziałam wieki temu i niewiele z niego pamiętam. Całkowicie przypadkowo na moim komputerze znalazł się kiedyś cały soundtrack, którego nie słuchałam namiętnie, a który - z braku laku - przegrałam na telefon. Odtąd towarzyszył mi w każdej podróży i stał się sztandarową muzyką, którą serwuję sobie, gdy potrzebuję odrobiny inspiracji.




Cracks

Jak widzicie, nierzadko moje ulubione filmy zawierają też moją ulubioną muzykę filmową. Tutaj to akurat nie przypadek, bo soundtrack Javiera Navarrete tak doskonale współgra ze scenariuszem, zdjęciami i wspaniałą Evą Green, że niemal ten film współtworzy.





Alicja w Krainie Czarów

Mówcie, co chcecie o filmie - mi też średnio przypadł do gustu - ale ścieżka dźwiękowa jest magiczna! Zwłaszcza poniższy kawałek. (Aha, i tak, według mnie to jest po części film kostiumowy - przypomnijcie sobie tylko sekwencje, dziejące się w "normalnym" świecie.)





Sherlock Holmes (obie części)

Muzyka z Sherlocka, obdarzona wiktoriańsko-dziewiętnastowiecznym smaczkiem jest rozpoznawalna na pierwszy rzut... ucha, podobnie jak chyba wszystkie kompozycje Hansa Zimmera (który reżyser filmu akcji nie marzy o współpracy z tym geniuszem...)




Anna Karenina

Nie jestem wielką fanką tego filmu, ale soundtrack bardzo mi się podobał. W ucho wpada zwłaszcza ta prosta rosyjska piosenka, która sprawia, że mam ochotę wyciągnąć stare podręczniki do tego języka, albo przeczytać "Saszeńkę" (pisałam o niej tutaj).





To chyba wszystko, o czym chciałabym dzisiaj wspomnieć. Oczywiście jest MASA innych filmów (czy seriali, czyt. Downton Abbey, albo Emma z 2009 roku), w których muzykę uwielbiam i cenię, ale prawdopodobnie o nich chwilowo zapomniałam, albo nie są moimi ulubionymi pozycjami. 

Czekam oczywiście na wasze propozycje! ;)

19 komentarzy:

  1. Jejku, "Anna Karenina" to chyba najlepszy film, jaki widziałam od dłuższego czasu! I soundtrack też ma boski! Uwielbiam zwłaszcza "Dance with me" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, sam film już mnie tak nie zachwycił :/ A w muzyce podobają mi się zwłaszcza te akcenty folkowo-rosyjskie, wprowadzają świetny nastrój ;)

      Usuń
  2. Świetne utwory i garść inspiracji. Jutro muszę koniecznie posłuchać więcej z Sherlocka i Coco (ten drugi film widziałam, ale muzyki kompletnie nie pamiętam). jeżeli chodzi o muzykę rosyjską to polecam soundtrack z "Doktora Żywago" z 2002 roku. Zarzucę dwa:
    http://www.youtube.com/watch?v=EccRuRk03EQ - po rosyjsku
    http://www.youtube.com/watch?v=dpPIZkIgOFA - motyw przewodni z filmu
    A jeżeli chodzi o Cracks: absolutnie niesamowity film, jeden z moich ulubionych i rzeczywiście muzyka jest tam jedną z najważniejszych rzeczy "robiących" nastrój. No i Eva Green - wygląda niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za "Doktora Żywago", muzyka faktycznie wspaniała, jeszcze go nie widziałam, ale muszę to nadrobić! I jejku, wreszcie ktoś, kto widział Cracks :O Z niewieloma osobami miałam okazję o tym filmie porozmawiać...

      Usuń
    2. W najbliższym czasie muszę go sobie trochę odświeżyć :) Kiedyś ktoś fajnie napisał o pannie G, że kiedy w filmach z reguły główna postać się z czasem rozwija, to w tym przypadku G. zdaje się raczej maleć, znikać... Myślę, że to bardzo dobre spostrzeżenie. Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  3. Widziałam wszystkie filmy oprócz "Cracks" i " Fortepianu", ale mam zamiar to nadrobić, bo nawet sama muzyka jest nieziemska. A Dario Marianelli jest mistrzowski. Jego ścieżka dźwiękowa do "Jane Eyre" często doprowadza mnie do łez, szczególnie utwór "The wedding dress". Podobnie jego OST do "Pride and Prejudice" mnie rozczula. Coś wspaniałego... Jeśli masz ochotę możesz zajrzeć do mojej listy ulubionych soundtracków: http://ladylukrecja.blogspot.com/2013/01/muzyka-zwierciadem-duszy-czyli-ulubione.html. Na pierwszym miejscu obsadziłam muzykę z filmu "W.E." skomponowaną przez Abla Korzeniowskiego. Tutaj mała próbka: http://www.youtube.com/watch?v=sYuYWDswIdg. Ta ścieżka dźwiękowa strasznie mnie wzrusza, z resztą cały film jest bardzo romantyczny i przepełniony jakąś nostalgią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zajrzę na twoją listę ;) A muzykę z "W.E." znam i uwielbiam, ale stwierdziłam, że nie będę umieszczać na filmie ścieżki z filmu, którego nie obejrzałam - to tak, jakby wymazywać cały kontekst. Za to dzięki temu przypomniałaś mi o soundtracku z "A Single Man", który też jest wspaniały.

      Usuń
  4. O soundtrack z Coco Chanel! Film widziałam wieki temu w kinie i jakoś nie przyszło mi nawet do głowy szukać muzyki! A jest bardzo ładna :)
    Dla mnie Jane Eyre, Anna Karenina i Duma i Uprzedzenie to muzyczna trójca święta, nienaruszalna :D I wczoraj mało nie popadłam w szał, bo mam nowy telefon (prezent na urodziny, ale przedurodzinowy) i jak zwykle jest koszmarny problem z dodaniem muzyki :( DiU przedzieliło mi na 2 foldery, część utworów telefon nie widzi... a co gorsza zeżarło je nawet z komputera :O Wolę już nawet nie myśleć, co będzie z moimi playlistami ułożonymi z utworów różnych wykonawców i z różnych albumów :/ Nie wiem, dlaczego twórcy telefonów wszystko ułatwiają, a w przypadku muzyki rzucają takie kłody pod nogi -_-

    (Muzyka z Cracks też interesująca, no i film trafił na listę do obejrzenia :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi telefonami - dokładnie! Miałam program, przez który zgrywałam muzykę na telefon. Teraz zmieniłam komputer i jeśli chciałabym zgrać coś nowego, skasowałoby się wszystko, co miałam do tej pory... Więc już prawie rok na telefonie wciąż ten sam repertuar :/ A jeszcze parę lat temu dało się po prostu wrzucić muzykę jak do normalnego folderu i już!

      Usuń
    2. A, muzyka z Cracks przypomina mi trochę tę z Nie opuszczaj mnie. Podobny nastrój :)

      Usuń
    3. O, ja do tego nowego tel też musiałam pobrać specjalny program i wkurza mnie to, że teraz wszystkie utwory są jakby tylko przez ten program odtwarzane. Windows media player nie jest już domyślnym odtwarzaczem no i usunięcie z programu = usunięcie z kompa oczywiście (nie mówiąc już o tym, że programicho samo przetrzebiło soundtrack z DiU, nie pytając mnie o zgodę :/ ). Najlepiej sprawa wyglądała w moim starym, kochanym Sagemie sprzed lat. To, co było w komputerze zgrywałam na micro sd, telefon czytał każdy folder jak playlistę i problem z głowy :) Nie wiem, dlaczego oni w tych nowych tel tak wymyślają zamiast zastosować najłatwiejsze rozwiązanie...

      Usuń
    4. Właśnie nie wiem... Tak samo jak dawniej można było samemu zmieniać motywy, menu, było o wiele więcej użytecznych funkcji, a teraz telefon służy tylko do zabawy :/ A "Nie opuszczaj mnie" jest oczywiście na mojej liście filmów które MUSZĘ zobaczyć! Głównie przez Andrew Garfielda (<3!), ale nie tylko ;P

      Usuń
  5. Hmm, mi najbardziej do serca przemówiła muzyka z Coco, alicji i Sherlocka (kocham instrumenty perkusyje! Te kotły ... Achhhh! ;D), ale i tak, za NAJLEPSZY soundtrack uważam ten z Perswazji. Jest po prostu idealny. Najpierw słyszałam muzykę i uczucia (tak, slyszałam), dopiero później widziałam sceny. Niestety, nikt nie wpadł na pomysł, aby go wydać w fomie plyty, więc można go tylko słuchać w postaci tego jednego głownego wątku i w filmie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam perkusję! Zwłaszcza taką niższą, "basową". Dlatego właśnie kocham Hansa Zimmera, u którego taka perkusja jest w co drugim utworze ;) A muzyka z Perswazji jest faktycznie przepiękna!!! I moim zdaniem właśnie mnóstwo dobrych soundtracków w ten sposób "ginie", bo uważa się, że grupa docelowa filmu jest za mała, żeby wydawanie takich płyt się opłaciło :/

      Usuń
    2. Soundtrack z Perswazji rzeczywiście piękny. Ileż to razy poryczałam się na tym filmie jako nastolatka! (:D) Kiedyś ktoś, nawet na yt wrzucił cały soundtrack wycięty z filmu, częściowo z dialogami i odgłosami, ale częściowo czysty (myślę, że nie dało się technicznie usunąć tych odgłosów w tle, ale niektóre nawet pasują, np. przy Sonacie Księżycowej, zaś inne, oczywiście wnerwiają, ale co zrobić...) i można go było pobrać.
      Tak więc, Fobmróweczko, jak mi podasz maila to mogę przesłać Ci to, co mam. Szkoda, że nie wydano płyty, ale skoro jej nie ma to trzeba sobie radzić inaczej ;)

      Usuń
    3. prześlij, prześlij! fobmroweczka@gmail.com

      Usuń
    4. Poleciały dwa maile, bo plik (nawet zapakowany) był za duży na jeden. Enjoy! :)

      Usuń
  6. mmmm ścieżka z Alicji, Elfman <3
    uwielbiam motyw przewodni, jest taki tajemniczy, a zarazem bajkowy:D

    OdpowiedzUsuń